Zmiany, zmiany… a kto zabrał Twój ser?

 

Artykuł ten jest w pełni inspirowany kultową książką Spencera Johnsona “Kto zabrał mój ser”. Książka ta cieszy się dużą sławą w świecie biznesu. Niektórzy managerowie uważają ją za lekturę obowiązkową dla swoich pracowników. Książka jest krótka (wystarczy niecały wieczór na jej przeczytanie) i napisana w sposób przystępny, w formie opowiadania – polecamy, a poniżej inspirujemy.

Książka opowiada o pogoni czterech zupełnie różnych od siebie postaci za serem. Akcja toczy się w labiryncie – miejscu, w którym poszukujemy sera.

Ser jest naszym pragnieniem, celem.

Cztery postacie to

  1. Nos (wyczuwa szybko zmiany),
  2. Pędziwiatr (szybko rozpoczyna działanie),
  3. Zastałek (obawia się zmian i się im opiera)
  4. Bojek (gdy widzi korzyść to uczy się i dostosowuje).

Aktualny rynek ciągle pędzi, co chwilę firmy zmieniają strukturę, dostosowują się do wymagań i otoczenia, również od nas oczekuje się tego dopasowania. Problem rozpoczyna się gdy owy ser masz i w związku ze zmianą zostanie on zabrany. Im Ser jest dla Ciebie ważniejszy, tym bardziej chcesz go zatrzymać. Popadasz w przekonanie, że „ser Ci się należy i koniec!” – niestety ser w nocy ginie, co teraz zrobisz?

Jeśli się nie dostosujesz do zmiany, nie poszukujesz nowego sera, to zginiesz… Warto się zastanowić, dlaczego tak naprawdę uważasz, że ten ‚stary’ ser jest lepszy od tego nowego, który możesz zdobyć? Czy Nos i Pędziwiatr na tym etapie też się zastanawiają, czy już są kilkanaście metrów w Labiryncie przed Tobą? Może pobłądzili, ale to znaczy, że sprawdzili już kilka tras… A może warto poczekać, gdy już będą przetarte szlaki i podążyć za ich serem? Czy w ogóle warto to robić? 

W dzisiejszych czasach stanie w miejscu i kurczowe trzymania się “stołka” powoduje to, że się cofasz – świat się rozwija, ludzie razem z nim, więc osiągnięcie pewnego pułapu i pozostanie na nim przez dłuższy czas powoduje, że nasz ser zaczyna się psuć – traci swoją wartość. 

Pierwszym krokiem, żeby wyjść z tej stagnacji, jest uświadomienie sobie celu zmiany (nowy ser), pokonanie lęku i wizualizacja sera. Pozytywne wyobrażenie spowoduje, że zaczniesz go szukać. Zasada jest dość prosta, im szybciej poddamy się zmianie, tym szybciej odnajdziemy nowy! Należy pozbyć się starych przekonań i nawyków, one doprowadziły do starego sera, teraz szukasz czegoś nowego – podejdź do tematu nowocześnie, korzystając z doświadczenia, które posiadasz. Uwierz w siebie i w sukces tej zmiany, Twoje nastawienie jest kluczowe i pamiętaj, bezpieczniej dla Ciebie jest trochę pobłądzić ku celowi niż w ogóle nie podjąć wyzwania, bo ser do Ciebie nie przyjdzie.

Łatwiej jest wdrożyć dużą zmianę, gdy zauważasz małe – bądź czujny, obserwuj co się dzieje, badaj rynek, rozmawiaj z ludźmi. A gdy zmiany nadejdą, zmieniaj się i nie daj wyprzedzić się swojemu serowi 🙂 . Ciesz się zmianą i delektuj nowym serem, zmieniaj się razem z nim, bo niedługo nowy ser może stać się starym. 

Ser to nie tylko cele zawodowe, to również życie prywatne. Pozwól sobie teraz na refleksję, ile razy tkwiłeś w złej znajomości, pracy, która nie dawała satysfakcji? Byłeś tam tylko dlatego, że obawiałeś się nowego? Gdy w końcu zmiana nadeszła z Twojej woli bądź nie, zaadaptowałeś się do niej i czujesz się lżejszy o ten “kamień na sercu”. Myśląc o starych czasach, zazwyczaj zadajemy sobie wtedy pytanie, dlaczego to tak długo trwało, pewien cel jest już nieosiągalny… No właśnie! Dlaczego? Zrób sobie retrospekcje takich wydarzeń i wyciągnij wnioski na przyszłość.

Książka ta pokazuje, jak odmienne mamy charaktery i podejście do zmiany. Ważne jest, żeby zmiany w organizacji były wdrażane rozsądnie, bo nasza firma nie składa się z samych Nosów. Ważna jest jasna komunikacja od prezesa i kolejno na każdym szczeblu. Każdy pracownik musi zmianę zrozumieć, powinien mieć szansę na przyzwyczajenie się do nowej sytuacji, na jej przemyślenie i zanim ona nadejdzie na nastawienie się do niej pozytywnie. 

Nie oczekujmy też, że pracownicy nauczą się wszystkiego sami. Pomóżmy im wypracować techniki zarządzania zmianami.

Proces ten jest skomplikowany i czasem wystarczy jedna osoba w zespole, żeby zmiana w nim się nie przyjęła. Niejednokrotnie doradzaliśmy i tworzyliśmy strategiczne plany wdrożenia zmian (w zespole/dziale/firmie) i sprawdziło się przewidywanie (poparte praktyką), doświadczenie strategiczne i umiejętności komunikacyjne naszych konsultantów. Przeprowadzenie płynnie takiej zmiany to ciężka kilku, a nawet kilkunastu miesięczna praca specjalistów. Na organizację trzeba spojrzeć całościowo, nie możemy stosować innych technik w każdym zespole, plotki szybko się rozchodzą – nie możemy na nie pozwolić, więc je wyprzedźmy. 

Zachęcamy do lektury “Kto zabrał mój ser” i poznania szczegółowo zachowań Nosa, Pędziwiatra, Zastałka i Bojka. Z którą postacią Ty się utożsamiasz? Może masz cechy dwóch – trzech postaci?

 

HILLWAY jest organizatorem szkoleń dla kadry menedżerskiej z Zarządzania zmianą i zmianami w firmie na różnych poziomach oraz szkoleniami dla pracowników związanymi z adaptacją do zmian – bycie agile.